Żeby zrobi pyszną szynkę z dziczyzny można ją zapeklować i uwędzić. Dzięki temu długo zachowa dobry smak, ładny wygląd i zapach. Natomiast nikogo nie trzeba chyba specjalnie przekonywać, że samodzielnie robione wędliny są najlepsze.

Najpierw naszą szynkę z dzika lub sarny myjemy i wcieramy w nią zmiażdżone, wymieszane przyprawy – sól, pieprz, kolendrę, goździki, liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec, a także 2 rozgniecione ząbki czosnku i saletrę. Tak przygotowane mięso umieszcza się w kamionkowym naczyniu i obciąża. Po dwóch dniach należy przygotować zaprawę. Gotujemy 2,5 l wody z tymi samymi przyprawami oraz saletrą i studzimy. Po wystudzeniu wstrzykujemy zaprawę w szynkę za pomocą strzykawki. Natomiast powinno zostać jej trochę po to, żeby zalać mięso. Odkładamy je wówczas w chłodne miejsce. Peklowanie szynki może trwać nawet miesiąc. Po 3 lub 4 tygodniach trzeba wymoczyć szynkę w wodzie przez parę godzin. Potem osusza się ją dokładnie przez 24 godziny. Wtedy przychodzi czas na wędzenie w dymie. Temperatura nie powinna przekraczać 40°C. Wędzenie mięsa z dzika lub sarny w dymie powinno się powtarzać dwa razy dziennie przez 2 godziny, w sumie przez trzy dni. Jeśli do paleniska dodamy jałowiec, to szynka będzie miała wyjątkowy aromat.

Natomiast szynkę z dziczyzny można też upiec i podawać na przykład jako danie obiadowe. Najpierw marynuje się mięso przez całą noc w mieszance wody, octu i przypraw. Następnie owija się je folią i piecze w temperaturze 200°C aż do miękkości. Zazwyczaj należy liczyć 1 godzinę na każdy kilogram mięsa. Pół godziny przed wyjęciem należy zdjąć folię. Do takiej dziczyzny można zrobić sos z tłuszczu, który z niej wyciekł, mąki i mleka, wody, musztardy, soli i pieprzu. Bardzo dobrze będzie smakować z ziemniakami lub kluskami. Warto wiedzieć o tym, że dziczyzna ma w sumie niewiele tłuszczu i jest wysoko ceniona przez znawców kuchni ze względu na swój smak oraz kruchość. Dlatego jeśli tylko mamy okazję można nią zastąpić inne mięsa. Na pewno będziemy zadowoleni z efektów.