Wędzony boczek wciąż jest co prawda tłusty, ale za to jaki pyszny! Zwłaszcza jeśli zrobi się go samodzielnie. Okazuje się, że pieczenie, gotowanie czy wędzenie mięsa domowymi metodami nie jest wcale takie trudne, a otrzymujemy ekologiczne wędliny.

Najpierw należy kupić surowy boczek wieprzowy, koniecznie bez żeberek. Warto pamiętać, ze zmniejszy on nieco swoją wielkość podczas wędzenia. Na początku jednak należy go poddać peklowaniu. Najlepiej zastosować peklowanie metodą mieszaną – na sucho i na mokro. Przez dobę boczek powinien leżeć w chłodnym miejscu natarty peklującą mieszanką. Potem zalewa się go peklującą solanką i to nawet na 1o dni. Po wszystkim powinien obciekać przez kolejną dobę. Wtedy moczy się boczek w zimnej wodzie przez 3 godziny, myje ciepłą wodą, kroi na kawałki i wiesza do obsuszenia. Wtedy można już go wędzić. Zazwyczaj trwa to do 36 godzin, w temperaturze od 25 do 35°C.

Natomiast klasyczną wędzonkę można przygotować także z szynki, karczku, ogonówki czy polędwicy. Zależy co kto lubi. Zaczynamy od moczenia mięsa w solance z wody soli oraz saletry. Powinno pozostać w niej około 24 godziny. Potem osuszamy je i nacieramy czosnkiem i przyprawami, na przykład majerankiem i goździkami. Mięso zawijamy w folię i wkładamy na 2 dni do lodówki. Kiedy upłynie już wyznaczony czas trzeba osuszyć mięso i już można je wędzić. Trwa to nawet kilka dni. Potem wędzonkę odkłada się w chłodne miejsce, gdzie przez kolejne kilka dni dojrzewa. Jednak na przykład wędzona polędwica wieprzowa przygotowywana jako danie obiadowe może być uwędzona nieco szybciej, w ciągu 8 godzin.  Jeśli chcemy przygotować z niej wędzonkę to potrzebna jest raczej doba, a jeszcze lepiej kilka. Natomiast sposób wędzenia zależy właśnie od tego jaki rodzaj mięsa chcemy otrzymać. Wiele osób fascynuje się przygotowywaniem różnego rodzaju wędzonek. Stosują do tego specjalne drewno i dodatkowo dodają gałązki, które wpływają potem na aromat wędlin. Nic dziwnego, że od razu czuje się różnicę pomiędzy wyrobami domowymi, a tymi kupowanymi w sklepach.